
O świadomym użyciu barwy w malarstwie symbolicznym i mitologicznym
Kolor jako nośnik znaczenia
O świadomym użyciu barwy w malarstwie symbolicznym i mitologicznym
W malarstwie symbolicznym kolor nigdy nie jest wyłącznie estetyką. Jest językiem. Nośnikiem emocji, napięcia i sensu, który często działa szybciej niż forma czy temat. W obrazach operujących mitem, archetypem i nastrojem barwa nie opisuje świata — ona go uruchamia.
W pierwszym z przykładów dominuje paleta ognia: czerwienie, oranże, rozżarzone żółcie skontrastowane z chłodnymi błękitami i zieleniami. Ten konflikt barw nie jest przypadkowy. Ciepłe kolory budują energię, agresję, ruch i ekspansję — sugerują żywioł, destrukcję, ale też siłę tworzenia. Chłodne tony wprowadzają dystans, noc, kosmiczną przestrzeń i moment zatrzymania. Dzięki temu obraz pulsuje napięciem: między materią a ideą, między instynktem a strukturą.
Ważne jest tu także warstwowanie koloru. Barwa nie jest położona płasko — linie, rysy i nacięcia powodują, że światło „łamie się” na powierzchni płótna. Kolor zaczyna żyć, drżeć, reagować na ruch oka. To technika, która wzmacnia wrażenie obecności czegoś więcej niż przedstawiona scena — czegoś energetycznego, niemal rytualnego.

Kolor jako atmosfera i pamięć
Drugi obraz operuje zupełnie innym rejestrem barwnym, choć równie intensywnym znaczeniowo. Ziemiste brązy, zielenie, zgaszone żółcie i rdzawe czerwienie budują przestrzeń lasu, który nie jest pejzażem, lecz stanem emocjonalnym. Tu kolor nie krzyczy — on wciąga.
Zieleń nie oznacza życia w prostym sensie. Jest ciężka, wilgotna, przesiąknięta cieniem. Brązy i czernie nie są martwe — niosą pamięć rozkładu, cyklu, przemiany. Ciepłe akcenty na ściółce leśnej przyciągają wzrok i prowadzą go w głąb obrazu, jakby kolor sam wyznaczał ścieżkę narracji.
Kluczowe jest użycie światła jako koloru, a nie tylko jasności. Rozjaśnione partie nie są białe — są lekko złamane, organiczne, dzięki czemu nie niszczą nastroju tajemnicy. To zabieg charakterystyczny dla malarstwa, które nie chce opisywać rzeczywistości, lecz przywoływać jej wewnętrzny rezonans.

Kolor jako struktura opowieści
W obu przykładach kolor pełni rolę konstrukcyjną. Zastępuje klasyczną narrację. Prowadzi widza przez emocje zamiast przez fabułę. Często to właśnie relacje barwne — kontrast, rytm, nasycenie — mówią więcej niż dosłowny symbol.
Świadome malarstwo kolorystyczne polega na tym, że artysta wie, kiedy kolor ma mówić, a kiedy milczeć. Zbyt dosłowna paleta zabija tajemnicę. Zbyt stonowana — gasi energię. Balans między nimi tworzy przestrzeń, w której obraz nie tylko się ogląda, ale się go doświadcza.
Zakończenie
Kolor w takim malarstwie nie jest dekoracją ani efektem ubocznym techniki. Jest narzędziem myślenia obrazem. To on buduje mit, atmosferę i emocjonalną prawdę dzieła. Dzięki niemu obraz nie kończy się na płótnie — zostaje pod powiekami widza na długo po tym, gdy odwróci wzrok.
To właśnie tam kolor spełnia swoją najważniejszą rolę.